
Nowe badania przeprowadzone przez SALESmanago pokazują, że prawie wszyscy przebadani (99%) marketerzy twierdzą, że w swoich technologiach marketingowych posiadają aktywne funkcje, z których nie korzystają, a większość (62%) przyznaje, że wykorzystuje tylko 50-75% dostępnych możliwości
Prawie połowa marketerów (47%) uważa, że ledwo radzą sobie z nakładem pracy przez ograniczenia czasowe i wydajnościowe, podczas gdy tylko 13% twierdzi, że AI realnie wspiera ich w wykonywaniu zadań.
Kraków, Polska, 23 września 2025: Nowe badania przeprowadzone przez SALESmanago ujawniły znaczną rozbieżność między zaufaniem do wydajności technologii marketingowych (MarTech) a faktycznym wykorzystaniem dostępnych funkcjonalności. Choć marketerzy w sektorze eCommerce są nastawieni optymistycznie wobec osiągania swoich celów, prawie wszyscy (99%) zgłaszają, że nie wykorzystują kluczowych funkcji swojego MarTechu.
Badanie, oparte na opiniach ponad 150 liderów marketingu eCommerce z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Hiszpanii i Polski, podkreśla wyraźną rozbieżność między zaufaniem a praktyką. Większość marketerów (62%) przyznaje, że wykorzystuje tylko od połowy do trzech czwartych funkcjonalności swoich rozwiązań MarTech, ale 92% wciąż wierzy, że ich technologia może przynosić rezultaty. Barierą pozostają jednak kompetencje – 17% przyznaje, że ich zespoły nie posiadają wystarczającej wiedzy, by w pełni korzystać z dostępnych narzędzi.
W zakresie mierzenia ROI prawie wszyscy marketerzy (96%) monitorują wydajność swoich narzędzi, lecz 40% ocenia to zadanie jako trudne, a 18% przyznaje, że nie dostrzega wyraźnego zwrotu z inwestycji w technologie marketingowe. Wyzwanie stanowią również ograniczenia dotyczące wydajności oraz czasu – niemal połowa badanych (47%) twierdzi, że nie ma wystarczająco dużo czasu w ciągu dnia, by zrealizować wszystkie obowiązki i ledwo radzi sobie z nakładem pracy.
Co zaskakujące, wykorzystanie sztucznej inteligencji w branży MarTech wciąż pozostaje ograniczone. Jedynie 13% marketerów twierdzi, że AI wspiera ich w codziennych obowiązkach, choć połowa respondentów deklaruje plany wdrożenia większej ilości rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji w latach 2025 i 2026. Zapytani o zasoby, 60% badanych odpowiedziało, że zwiększenie inwestycji w AI pomogłoby ich zespołom, 53% wskazało na konieczność zwiększenia ogólnych inwestycji w MarTech, a 38% podkreśliło potrzebę zatrudnienia dodatkowych pracowników.
Brian Plackis Cheng, CEO SALESmanago, skomentował: „Odblokowanie pełnego potencjału technologii marketingowych wymaga mądrzejszego wdrażania, lepszych szkoleń i inwestycji w rozwiązania oparte na AI, które zapewniają spersonalizowane doświadczenia klientów w dynamicznie zmieniającym się środowisku. Organizacje zbyt często nie wykorzystują zaawansowanych funkcji ze względu na brak specjalistycznej wiedzy lub zasobów. Współpraca z odpowiednią agencją marketingową może mieć kluczowe znaczenie w przezwyciężeniu tych barier. Marketerzy, którzy rozumieją i optymalizują swoje technologie – wypełniając lukę we wdrożeniu – zyskają wyraźną przewagę konkurencyjną na coraz trudniejszym rynku.”
Najnowsze posty

Adopcja AI w eCommerce to przede wszystkim problem infrastruktury
W ciągu ostatnich kilku lat spędziłem sporo czasu na rozmowach o AI i jego rozwoju z zarządem, inwestorami, zespołami. Pytanie, które najczęściej pada podczas tych rozmów prawie zawsze jest to samo: „Kiedy AI zacznie robić za nas?”.Moja odpowiedź również zawsze jest taka sama: szybciej niż myślisz, ale nie w taki sposób, jak to sobie wyobrażasz.
![Preppy powraca: trendy Mar[cowe]Tech na sezon wiosna/lato 2026](/assets/images/blog/pages/hero-pl/march-preppy-pl-26.png)
Preppy powraca: trendy Mar[cowe]Tech na sezon wiosna/lato 2026
Bądźmy ze sobą szczerymi: Patrzenie teraz na Twój obecny stos technologiczny przypomina zaglądanie do szafy na początku nowego sezonu. Jest ona wypchana po brzegi narzędziami typu „fast-fashion” z 2024 roku, przestarzałymi metrykami i agresywnymi taktykami konwersji, które po prostu nie pasują do konsumenta z roku 2026.

Growth Hacking: Jak przewidzieć i powstrzymać odejście klienta dzięki AI
W grze o wzrost poświęcamy absurdalną ilość energii, budżetu i kreatywności na „flirtowanie z nieznajomymi”. Obsesyjnie polujemy na nowe akwizycje, jednocześnie traktując obecną bazę klientów jako statyczny, pewny zasób. Zakładamy, że dopóki nie klikają przycisku „Wypisz się”, wszystko jest w porządku.