
W dzisiejszym dynamicznym świecie eCommerce osiągnięcie wyjątkowego ROI z działań marketingowych może wydawać się zadaniem niemal niemożliwym. Jednak sklep online Converse, prowadzony przez Orbico, udowodnił, że jest to możliwe - osiągając imponujące 3 663% ROI dzięki wdrożeniu automatyzacji marketingu. Współpraca z platformą SALESmanago Customer Engagement pozwoliła marce na całkowitą transformację strategii digital marketingowej, przynosząc do 850% wyższy CTR i 161% wyższy OR w dynamicznych kampaniach e‑mailowych w porównaniu do tradycyjnych mailingów masowych.
A co najciekawsze, firma z niemal trzydziestoletnim doświadczeniem w dystrybucji skutecznie zaadaptowała się do ery cyfrowej, zamieniając automatyczną personalizację w potężny silnik wzrostu sprzedaży i zaangażowania klientów. Pełne case study opisuje szczegółowo wszystkie etapy wdrożenia oraz strategie, które pozwoliły Converse osiągnąć tak spektakularne wyniki.
POBIERZ CAŁE CASE STUDY
Najnowsze posty

Adopcja AI w eCommerce to przede wszystkim problem infrastruktury
W ciągu ostatnich kilku lat spędziłem sporo czasu na rozmowach o AI i jego rozwoju z zarządem, inwestorami, zespołami. Pytanie, które najczęściej pada podczas tych rozmów prawie zawsze jest to samo: „Kiedy AI zacznie robić za nas?”.Moja odpowiedź również zawsze jest taka sama: szybciej niż myślisz, ale nie w taki sposób, jak to sobie wyobrażasz.
![Preppy powraca: trendy Mar[cowe]Tech na sezon wiosna/lato 2026](/assets/images/blog/pages/hero-pl/march-preppy-pl-26.png)
Preppy powraca: trendy Mar[cowe]Tech na sezon wiosna/lato 2026
Bądźmy ze sobą szczerymi: Patrzenie teraz na Twój obecny stos technologiczny przypomina zaglądanie do szafy na początku nowego sezonu. Jest ona wypchana po brzegi narzędziami typu „fast-fashion” z 2024 roku, przestarzałymi metrykami i agresywnymi taktykami konwersji, które po prostu nie pasują do konsumenta z roku 2026.

Growth Hacking: Jak przewidzieć i powstrzymać odejście klienta dzięki AI
W grze o wzrost poświęcamy absurdalną ilość energii, budżetu i kreatywności na „flirtowanie z nieznajomymi”. Obsesyjnie polujemy na nowe akwizycje, jednocześnie traktując obecną bazę klientów jako statyczny, pewny zasób. Zakładamy, że dopóki nie klikają przycisku „Wypisz się”, wszystko jest w porządku.